września 21, 2025

września 21, 2025

Włochy: Asyż – spacerujemy po mieście św. Franciszka

Asyż to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miast Umbrii – regionu, który po raz kolejny skradł moje serce. To właśnie tutaj ponad 800 lat temu żył św. Franciszek, który porzucił dostatnie życie, wybierając drogę prostoty i miłości do natury. Była tu również św. Klara – założycielka zakonu klarysek. Dziś Asyż jest także miejscem związanym z nowym świętym Carlem Acutisem – patronem internautów, programistów i influencerów.

Włochy: Asyż – spacerujemy po mieście św. Franciszka

Jednak Asyż zachwycił nas nie tylko swoim duchowym dziedzictwem. Miasto jest niezwykle malowniczo położone na zboczu góry Monte Subasio, więc podczas spaceru pięknych widoczków nam nie brakowało. Niesamowity klimat tworzą także kamienne domy, brukowane uliczki i zaułki ozdobione kwiatami. Pełno tu uroczych sklepików z kolorową ceramiką, z której słynie Umbria. 

spacer ulicami Asyżu

Asyż panorama


Słów kilka o Asyżu

Historia Asyżu ma ponad 2000 lat i sięga czasów starożytnych, dlatego bez problemu można byłoby napisać o tym mieście cały podręcznik 😏. Jednak ja nie będę się w to wszystko aż tak zagłębiać. Chciałabym jednak nakreślić krótki zarys historyczny, żeby móc lepiej oddać klimat miasta, po którym spacerowałyśmy. Miasta, które wciąż żyje swoją przeszłością i swoimi świętymi, ale jednocześnie urzeka prostą, włoską codziennością.

Pierwsze ślady osadnictwa na zboczach góry Monte Subasio pochodzą z czasów etruskich. W III wieku p.n.e. Asyż znalazł się pod panowaniem Rzymian i szybko zyskał na znaczeniu. Do dziś można odnaleźć tu ślady z tamtego okresu, m.in. pozostałości dawnego forum, nad którym w I wieku p.n.e. wzniesiono Świątynię Minerwy. 

Największy rozkwit miasta przypadł na okres średniowiecza. To właśnie wtedy powstała znaczna część kamiennej zabudowy, która do dziś nadaje Asyżowi niepowtarzalnego charakteru. Średniowiecze przyniosło jednak coś znacznie cenniejszego niż piękną architekturę. W 1182 roku urodził się tu św. Franciszek, a w 1193 roku św. Klara. Ich życie sprawiło, że o niewielkim umbryjskim miasteczku usłyszał cały świat. 

Przez kolejne stulecia w Asyżu sporo się działo, a miasto przeżywało zarówno okresy rozkwitu, jak i trudniejsze chwile. Były wojny z sąsiednią Perugią, walki między gwelfami i gibelinami oraz zmieniający się władcy. Współcześnie też nie zawsze było różowo. W 1997 roku silne trzęsienie ziemi poważnie uszkodziło Bazylikę św. Franciszka, niszcząc część bezcennych fresków. Po kilku latach prac konserwatorskich świątynię udało się odrestaurować. Trzy lata później historyczne centrum Asyżu wraz z Bazyliką św. Franciszka i innymi miejscami związanymi z zakonem franciszkanów wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO


Asyż i jego święci

św. Franciszek

Trudno wyobrazić sobie Asyż bez św. Franciszka. Choć dziś kojarzymy go przede wszystkim z ubóstwem, prostotą i miłością do przyrody, jego życie początkowo wyglądało zupełnie inaczej. Był synem zamożnego kupca i nic nie zapowiadało, że pewnego dnia zrezygnuje z rodzinnego majątku, by poświęcić się życiu w ubóstwie. Przełomowym momentem okazała się dla niego wojna z Perugią, podczas której trafił do niewoli. Po powrocie do Asyżu przeszedł głęboką przemianę duchową, a kilka lat później założył Zakon Braci Mniejszych, czyli franciszkanów

Asyż św. Franciszek

A tak na marginesie to św. Franciszek wcale nie miał na imię Franciszek. Urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone. Dopiero jego ojciec, który handlował z Francją i był zafascynowany tym krajem, zaczął nazywać go Francesco („Francuzik”).

Bazylika św. Franciszka

Bazylikę zaczęto budować zaledwie dwa lata po śmierci Franciszka, po kanonizacji, z inicjatywy papieża. Trudno jednak nie dostrzec pewnego paradoksu: człowiek, który wyrzekł się bogactwa i całe życie głosił prostotę, spoczął w monumentalnej świątyni będącej jednym z najcenniejszych zabytków średniowiecznej Europy. Cóż, chyba  nie do końca pokrywa się to z wartościami, które wyznawał 😉.

Bazylika św. Franciszka

Bazylika św. Franciszka

Bazylika św. Franciszka

Bazylika składa się z dwóch części – Dolnej i Górnej. Niestety zdjęć nie będzie, bo był zakaz fotografowania. Jednak zapewniam, że jest co podziwiać. Ściany świątyni pokrywają przepiękne średniowieczne freski przedstawiające m.in. sceny z życia św. Franciszka. Ich autorstwo przypisuje się Giottowi i jego uczniom, a samo wnętrze robi ogromne wrażenie. Najbardziej zapadła mi jednak w pamięć krypta z grobem św. Franciszka. Panuje tam niezwykła cisza i mistyczna atmosfera. Trudno opisać ten klimat, ale nawet jako zwykła turystka (niepielgrzymkowa) czułam wyjątkowość tego miejsca.

 

św. Klara

Choć to św. Franciszek rozsławił Asyż na całym świecie, nie sposób pominąć drugiej niezwykłej postaci związanej z tym miastem – św. Klary. Urodziła się w Asyżu w 1193 roku w zamożnej rodzinie szlacheckiej. Zafascynowana naukami Franciszka porzuciła dostatnie życie i poświęciła się ubóstwu oraz modlitwie. Właściwie to Klara, żeby dołączyć do Franciszka, uciekła z domu w środku nocy. Rodzina próbowała ją sprowadzić z powrotem, ale stanowczo odmówiła. Później założyła zakon klarysek – żeńską gałąź franciszkanów. Pierwsza wspólnota zamieszkała przy kościele San Damiano, z którym św. Klara była związana przez większość swojego życia. 

Po jej śmierci rozpoczęto budowę bazyliki, w której dziś znajduje się jej grób. Będąc w tej świątyni, warto zajrzeć także do krypty i zobaczyć słynny Krzyż z San Damiano. To właśnie przed nim św. Franciszek miał usłyszeć słowa Chrystusa: „Franciszku, odbuduj mój Kościół”. Początkowo zrozumiał to dosłownie i zaczął własnymi rękami odnawiać zniszczony kościół San Damiano. Dopiero później odkrył, że chodziło o znacznie głębsze przesłanie.

Bazylika św. Klary w Asyżu

Sama Bazylika św. Klary jest znacznie skromniejsza od tej poświęconej św. Franciszkowi, ale ma swój urok. Przed wejściem czeka natomiast przepiękny widok na umbryjską dolinę.

Asyż panorama

św. Carlo Acutis

Od niedawna Asyż ma jeszcze jednego świętego. Spoczywa tu również Carlo Acutis – pierwszy święty XXI wieku, którego życie wyglądało zupełnie inaczej niż średniowiecznych patronów miasta. Carlo urodził się w 1991 roku i od najmłodszych lat interesował się informatyką. Tworzył strony internetowe poświęcone cudom eucharystycznym, dlatego dziś często nazywany jest patronem internetu i programistów. Zmarł na białaczkę, mając zaledwie 15 lat. Choć pochodził z Mediolanu, zgodnie ze swoją wolą został pochowany właśnie w Asyżu – mieście, które bardzo kochał i z którym czuł się szczególnie związany. Dziś jego ciało spoczywa w Sanktuarium Santa Maria Maggiore


Spacer po Asyżu

Największą atrakcją Asyżu... jest sam Asyż. Na spacer po mieście nie trzeba mieć planu. Ogromną frajdę sprawiało nam zaglądanie w wąskie, boczne uliczki, odkrywanie kolejnych schodów i zaułków. Nigdy nie wiedziałyśmy, co czeka za zakrętem: ukwiecona fasada, jakaś przytulna restauracyjka czy kolejny punkt widokowy. Mnóstwo tu sklepików z pamiątkami, ale nie z tandetą tylko z ręcznie malowaną ceramiką. Można spacerować i spacerować. Chociaż właściwie bardziej pasuje: można tu robić zdjęcia i robić zdjęcia 😉, bo co chwilę łapałam się na tym, że zamiast iść dalej, znowu zatrzymywałam się, żeby pstryknąć kolejną fotkę. Wika ma w Asyżu całą sesję zdjęciową 😉.

spacer uliczkami Asyża

spacer uliczkami Asyża

spacer uliczkami Asyża

spacer uliczkami Asyża

spacer uliczkami Asyża

spacer uliczkami Asyża

Piazza del Comune i świątynia Minerwy

Spacerując po Asyżu prędzej czy później dojdzie się na Piazza del Comune, czyli na tętniący życiem główny plac. Są tu kawiarniane ogródki i restauracje, jedni odpoczywają przy filiżance espresso, inni zajadają się lodami. 

Piazza del Comune w Asyżu

Piazza del Comune w Asyżu
Przy placu znajduje się dawna Świątynia Minerwy. Z rzymskiej budowli zachowało się sześć imponujących korynckich kolumn, natomiast w XVI wieku jej wnętrze zaadaptowano na kościół Santa Maria sopra Minerva.

kościół Santa Maria sopra Minerva w Asyżu

Kawiarnie, restauracje i włoskie jedzenie

Spacer po Asyżu potrafi trochę zmęczyć, zwłaszcza gdy żar leje się z nieba, a uliczki prowadzą raz w dół, a raz pod górę. Na szczęście nie brakuje tu restauracji, kawiarni i niewielkich lokali, w których można odpocząć i spróbować lokalnych przysmaków. Umbria słynie przede wszystkim z trufli, doskonałych wędlin, oliwy z oliwek i serów — jest w czym wybierać.

My postawiłyśmy jednak na szybki i niedrogi lunch. Tuż obok Bazyliki św. Klary trafiłyśmy na świetne kanapki – proste, świeże i naprawdę pyszne. Na dłuższą chwilę zatrzymałyśmy się dopiero w Gran Caffè. Do środka przyciągnął nas przede wszystkim wystrój – taki „aniołkowy” i słodki. Dopiero później odkryłam, że lokal ma jedne z najgorszych opinii w całym Asyżu 😉. Cóż... nam lody smakowały 😊.

Gran Caffè Asyż

aniołki w Asyżu

Włoskie lody

Asyż czy warto?

Choć spędziłyśmy w Asyżu trochę czasu, to nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, ale może to i dobrze. To właśnie takie klimatyczne miejsca sprawiają, że do Włoch chce się wracać. Chciałabym ponownie pospacerować uliczkami Asyżu, a przy okazji odkryć kolejne umbryjskie miasta – choćby Spello, Gubbio czy Perugię. Po wizycie w Orvieto i Asyżu wiem jedno – w Umbrii naprawdę można się zakochać. 

A tu trochę o naszej krótkiej wycieczce do Orvieto: 

Włochy: Umbria i Orvieto, czyli miasto na skale, które skradło moje serce


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Puszongowo , Blogger