grudnia 27, 2025

grudnia 27, 2025

Góry Kamienne: zimowa wycieczka na Dzikowiec – trasa przez Sokółkę na wieżę widokową

Piękną wycieczkę dziś sobie zrobiliśmy na Dzikowiec. Zimowa aura niezwykle nam dopisała – oszronione drzewa, przyprószone ścieżki i szczypiący w policzki mróz dodały naszej trasie wyjątkowego klimatu. Wyruszyliśmy z miejscowości Grzędy, kierując się najpierw na Sokółkę, a następnie na wieżę widokową na Dzikowcu. To właśnie ta nowoczesna, ponad 38-metrowa wieża widokowa sprawia, że Dzikowiec ostatnimi czasy przyciąga do siebie sporo wędrowców. Panorama z góry jest rozległa i spektakularna – przy dobrej widoczności można dostrzec m.in. Góry Sowie, Góry Wałbrzyskie, a nawet Karkonosze. 

Góry Kamienne: zimowa wycieczka na Dzikowiec – trasa przez Sokółkę na wieżę widokową


Mapa z trasą wycieczki

 

Startujemy – Grzędy

Po świątecznym obżarstwie postanowiliśmy trochę przewietrzyć głowy i gdzieś się ruszyć. Tak narodziła się wizja zimowej wycieczki na Dzikowiec. Gdy wysiedliśmy z auta na parkingu przy wiejskiej świetlicy w Grzędach, przez chwilę zastanawialiśmy się, czy to na pewno dobry pomysł – o 8:00 termometr wskazywał -9°C, więc komfortowa temperatura to raczej nie była 😉. Mroźne powietrze rozbudziło nas jednak skuteczniej niż kawa, więc żwawo pomaszerowaliśmy asfaltową drogą przed siebie.

szlak z Grzęd na Dzikowiec

Kawałek wędrowaliśmy czerwonym szlakiem, potem odbiliśmy na rowerowy i dotarliśmy do niewielkiego, zamarzniętego zalewu. Okoliczności przyrody były przepiękne, ale naszą uwagę przykuła inna scena – ludzie skuwający lód! Myśleliśmy, że będą łowić ryby 😉, a tu niespodzianka… morsy! Przypominam: temperatura -9°C. Pogadaliśmy chwilę i zmarzliśmy już od samego patrzenia. Podziwiamy, ale to zdecydowanie nie nasza bajka 😉.

zalew Grzędy zimą

zimowy szlak

morsy zimą zalew Grzędy

Przez las, w kierunku Sokółki

Dalej wędrowaliśmy przez las. Na trawach i gałęziach osiadł szron i choć śniegu nie było dużo, to skrzypiał pod butami jak należy. Początkowo mróz dawał się nam we znaki, ale im dłużej szliśmy, tym cieplej się robiło 😉.

góry Kamienne szlak na Sokółkę

szron

szron, zimowy szlak

zima w lesie

Gdy dotarliśmy do niebieskiego szlaku, zaczęło się konkretne podejście. Nie mam pojęcia, ile było stopni, ale porozpinaliśmy kurtki i nadal było nam gorąco 😉. Pełzliśmy na ulubioną Blarzą górę, czyli na Sokółkę.

Góry Kamienne szlak na Sokółkę

Góry Kamienne szlak na Sokółkę


Sokółka 801 m n.p.m

Na szczyt Sokółki doprowadziła nas wąska ścieżka. Uwielbiamy tę górę – nie ma tu tłumów turystów, jest cisza, spokój i taka dzikość.  A widoki? Naprawdę piękne. W oddali wyraźnie widać wieżę na Dzikowcu.

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zima
Góry Kamienne Sokółka i Dzikowiec Wielki zima

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zima

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zima

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zima

Góry Kamienne Sokółka i Dzikowiec zima

Oczywiście zatrzymaliśmy się na chwilę na herbatę – każdy łyk gorącego napoju w takich okolicznościach smakuje wybornie. 

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zimowa herbata

Kierunek Dzikowiec

Po krótkim postoju ruszyliśmy w dalszą wędrówkę. Z Sokółki schodzi się szybko i bardzo stromo – było ślisko, więc musieliśmy uważać na każdy krok.

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zima

Góry Kamienne Sokółka 801 m n.p.m zima

A po chwili znów mieliśmy podejście – tym razem na Dzikowiec. Szlak szybko zaczął piąć się w górę, a nachylenie było na tyle konkretne, że aż się zasapałam 😉. Chłopaki polecieli do przodu, nie mogąc się już doczekać widoków z wieży.

podejście na Dzikowiec Wielki

wieża widokowa Dzikowiec Wielki

Dwie wieże widokowe na Dzikowcu 

Dzikowiec Wielki ma 836 m n.p.m. i jest drugim co do wysokości szczytem w Masywie Dzikowca i Lesistej Wielkiej, zaraz po Lesistej Wielkiej. Ma wyraźny, stromy kształt kopuły, ponieważ jest górą powulkaniczną i to właśnie na jego wierzchołku stanęła nowa wieża widokowa.
Bo uwaga: na Dzikowcu Wielkim są obecnie aż dwie wieże widokowe – starsza, drewniana oraz ta nowa konstrukcja z 2025 roku. Dzieli je odległość zaledwie 500 metrów, więc właściwie podczas jednej przechadzki można wejść na obie 😉. 

Stara wieża widokowa

Drewnianą wieżę mamy już „odhaczoną”, a relacja z tamtej wycieczki jest tutaj:

wieża widokowa Dzikowiec

Starsza wieża powstała w 2014 roku i ma 20 metrów wysokości. To drewniana, solidna konstrukcja, z której można podziwiać panoramę okolicznych pasm – widać m.in. Chełmiec, Waligórę, a przy dobrej widoczności nawet Śnieżkę. W pobliżu jest wiata, ławeczki i miejsce na ognisko, więc to naprawdę przyjemny punkt na dłuższy przystanek. Bardzo polecamy się wybrać 😊


Nowa wieża widokowa

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim została otwarta w lutym 2025 roku. Nowoczesna konstrukcja ma 38,5 metra wysokości, a platforma widokowa znajduje się na poziomie 32,5 metra nad ziemią. Wieża ma charakterystyczny kształt odwróconego stożka, na szczyt łagodnie prowadzi spiralny, drewniany podest – nie ma tradycyjnych schodów. 

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim

Już od połowy konstrukcji odsłania się panorama 360°, ponieważ wieża wznosi się ponad korony drzew.  Przy wietrze całość lekko się buja – co dla jednych jest dodatkową atrakcją, a dla innych może stanowić wyzwanie 😏. Jak widać po stopniu mojego opatulenia, trochę wiało 😉.

ja na wieży

Platforma widokowa na szczycie też jest drewniana, ale w jej centralnej części znajduje się kratka, przez którą można spojrzeć w dół – jakby komuś wrażeń było jeszcze mało. Ja tam nie lazłam, ale chłopaki niczego się nie boją 😉

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim

Nowa wieża widokowa na Dzikowcu Wielkim

Widoki z wieży są niesamowite, a przy dobrej pogodzie można tu stać naprawdę  długo i delektować się tą panoramą. Najbliżej rozciągają się wzniesienia Gór Kamiennych – surowe, poszarpane i bardzo charakterystyczne. Pięknie widać też Góry Wałbrzyskie. Na południu można wypatrzeć m.in. Broumovské stěny i okolice Adršpachu. Na zachodzie, przy lepszej widoczności, rysują się Karkonosze ze Śnieżka na czele, a w stronę wschodnią można dostrzec Borową oraz Wielką Sowę.

Panorama z nowej wieży widokowej na Dzikowcu Wielkim

Panorama z nowej wieży widokowej na Dzikowcu Wielkim

Panorama z nowej wieży widokowej na Dzikowcu Wielkim
Panorama z nowej wieży widokowej na Dzikowcu Wielkim

Zejście z Dzikowca

To jednak nie był koniec naszej wycieczki – właściwie byliśmy dopiero mniej więcej w połowie trasy. A prawda jest taka, że zaczęło nam solidnie burczeć w brzuchach. Przy wieży są ławy i spokojnie można tam przysiąść, ale że wiało dość konkretnie, to wizja biesiadowania na szczycie szybko nam przeszła. A szkoda, bo w plecakach nieśliśmy prawdziwe rarytasy – świąteczny barszcz i bigosik. Z Dzikowca schodziliśmy kolorowym szlakiem: niebiesko-zielono-żółtym. Zaczęły nam się też pokazywać całkiem ładne widoczki. 

szlak Góry Kamienne

W końcu docieramy na Łyse Drzewo i od razu wyjaśnienie – to nie jest samotne, bezlistne drzewo sterczące na grzbiecie 😉, tylko szczyt o wysokości 757 m n.p.m. W sumie całkiem łatwo go przeoczyć. Z Łysego Drzewa rozciąga się piękny widoczek na Góry Wałbrzyskie – widać m.in. Trójgarb, Chełmiec i Mniszek

Góry Kamienne szlak, Łyse Drzewo

Góry Kamienne szlak, Łyse Drzewo

Góry Kamienne zimowy szlak

Góry Kamienne zimowy szlak

No i w końcu, kawałek dalej, powiedzieliśmy: dość maszerowania, czas na konkrety 😉. Znaleźliśmy pniaczek w sam raz na zimowy piknik. Plecaki w dół, kuchenka turystyczna w ruch i po chwili (no takiej dłuższej chwili 😉) oprócz mrozu w powietrzu czuć było jeszcze apetyczne, świąteczne zapachy. I właśnie dla takich chwil ten dodatkowy ciężar w plecaku przestaje mieć znaczenie 😏.

zimowy piknik Góry Kamienne

zimowy piknik Góry Kamienne

Zima, zima wszędzie

Najedzeni ruszyliśmy dalej w stronę Dzikowca Małego. Do samego szczytu nie było już daleko, ale tym razem odpuściliśmy – nie chciało nam się już 😉.

szlak na Dzikowiec Mały

Trzymaliśmy się żółtego szlaku, który miejscami był solidnie oblodzony, więc znów trzeba było uważać. Później na moment odbiliśmy na trasę rowerową, by po chwili wrócić do żółtych znaczków. Towarzyszyły nam naprawdę piękne, zimowe okoliczności przyrody – drzewa lekko przyprószone śniegiem, oszronione gałęzie i biel, biel, biel. Mróz wciąż trzymał, ale było tak ładnie, że chciało się iść dalej, mimo że nogi już czuły przebyte kilometry.

oblodzony szlak

Góry Kamienne zimowy szlak

Góry Kamienne zimowy szlak

żółty szlak Góry Kamienne

Góry Kamienne zimą

Zakończenie wycieczki

Zmęczeni, lekko przemarznięci, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do auta w Grzędach. Sokółka i Dzikowiec w zimowej odsłonie są zdecydowanie warte odwiedzenia. Piękne widoki, zimowy klimat, termos z ciepłą herbatą i swoi ludzie obok – czego więcej do szczęścia potrzeba? 😉

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Puszongowo , Blogger