Montecatini Alto to niewielkie miasteczko położone na wzgórzu. W dole widać uzdrowiskowe Montecatini Terme, a gdzieś dalej, w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, kuszą Florencja, Piza i Lukka. Na mapie – świetna baza wypadowa. W planie naszej wycieczki – to miał być tylko nocleg.
Dolne miasto słynie z wód termalnych i eleganckich alei spacerowych. To uzdrowisko z długą tradycją – takie, w którym warto byłoby przysiąść na chwilę i sprawdzić, czy rzeczywiście czuć ten dawny, kurortowy klimat. Nas jednak coś ciągnęło wyżej – na wzgórze. To właśnie tam, wśród kamiennych uliczek Montecatini Alto, zaczęła się dla nas Toskania.
Montecatini Terme – uzdrowisko z historią
Dolna część miasta, czyli Montecatini Terme, swoją historię zawdzięcza wodom termalnym. Już w czasach rzymskich znano tutejsze źródła, a w kolejnych stuleciach doceniali je zarówno Medyceusze, jak i Habsburgowie. To właśnie w XVIII wieku, za sprawą Leopolda Habsburga, rozpoczął się prawdziwy rozkwit uzdrowiska – osuszono bagna, uporządkowano źródła i zaczęto wznosić reprezentacyjne łaźnie.
W XIX wieku Montecatini stało się modnym kurortem, do którego przyjeżdżała arystokracja i włoskie elity. Do dziś zachowały się imponujące kompleksy termalne, jak choćby Terme Tettuccio – elegancki budynek w stylu neoklasycznym, bardziej przypominający pałac niż uzdrowisko. W 2021 roku Montecatini Terme znalazło się w gronie europejskich historycznych kurortów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – obok takich miejsc jak Karlowe Wary czy Baden-Baden.
My jednak zamiast testować wodę i spacerować uzdrowiskowymi alejami, wybrałyśmy coś zupełnie innego – ruszyłyśmy na szlak.
Montecatini Alto – miasteczko na wzgórzu
Montecatini Alto to maleńkie, urocze miasteczko położone na wzgórzu około 200 metrów nad dolnym miastem. Najłatwiej dostać się tu zabytkową kolejką, ale ja uparłam się, żeby trochę rozruszać nogi, więc wybrałyśmy „spacer” czerwonym szlakiem. Oj, było stromo 😉!
Ale było warto, bo na górze czekał na nas piękny widoczek 😍Trochę o historii Montecatini Alto
Historia Montecatini Alto sięga średniowiecza. To właśnie tu biło pierwotne serce osady, na długo przed tym, gdy dolne Montecatini rozwinęło się jako uzdrowisko. Położone wysoko nad doliną Valdinievole wzgórze miało ogromne znaczenie strategiczne – z jego murów można było kontrolować okoliczne szlaki handlowe i drogi prowadzące przez Toskanię. Powstał tu zamek obronny oraz system murów i wież. Do dziś zachowały się ich fragmenty, m.in. część dawnej fortecy La Rocca oraz kilka średniowiecznych wież, które nadal wyznaczają sylwetkę miasteczka.
Montecatini Alto było areną walk o władzę w Toskanii – konfliktów między wpływowymi republikami i rodami, rywalizującymi o dominację w regionie. Wzgórze i okolicę wielokrotnie oblegały wojska walczące o kontrolę nad doliną. W XVI wieku, po długotrwałych starciach, miasteczko zostało niemal doszczętnie zniszczone przez armię florencką pod wodzą Cosimo I de’ Medici. Wtedy rozebrano znaczną część murów i bram obronnych,które wcześniej strzegły miasteczka przed najeźdźcami.
Piazza Giuseppe Giusti
Choć dawne spory i oblężenia to już tylko historia, to Montecatini Alto zachowało swój średniowieczny układ. Wąskie uliczki prowadzą niezmiennie ku sercu miasteczka – Piazza Giuseppe Giusti. Dziś zamiast szczęku broni słychać tu stuk kieliszków i gwar rozmów, czuć zapach wyśmienitej włoskiej kawy. Usiadłyśmy przy jednym ze stolików, zamówiłyśmy lody i… przepadłyśmy. Po stromym podejściu smakowały nam podwójnie 😍.








.jpg)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz