lipca 22, 2026

lipca 22, 2026

Kaszuby: Rezerwat Jar Raduni i wędrówka z Borkowa do Dzierżążna

Namiastka górskiego szlaku na Kaszubach? Jasne, czemu nie! W głębokiej dolinie Raduni czekają  strome, porośnięte lasem zbocza, meandrująca rzeka, wąskie ścieżki i sporo naturalnych przeszkód. Powalone drzewa i nierówna, czasem błotnista ścieżka potrafią dorzucić do wycieczki kilka dodatkowych atrakcji. I właśnie ten trochę dziki charakter sprawia, że Jar Raduni jest tak ciekawym pomysłem na wędrówkę.

Kaszuby: Rezerwat Jar Raduni i wędrówka z Borkowa do Dzierżążna

To co, ruszamy? Ale od razu uprzedzam – nie jest to lajcikowy spacer wzdłuż rzeki 😉.

Mapa z trasą wycieczki

 
Pogoda nas nie rozpieszczała podczas urlopu na Kaszubach, więc kiedy w końcu słońce spojrzało na nas nieco łaskawszym okiem, postanowiliśmy wykorzystać okazję i trochę połazić. Oczywiście nie było szaleństw temperaturowych 😉, ale nie było też deszczu – a to już całkiem niezły powód, żeby ruszyć w trasę 😉.

Samochód zostawiliśmy na parkingu przy dworcu kolejowym w Dzierżążnie, skąd komunikacją zastępczą pojechaliśmy do Borkowa. Dalej czekała na nas już wędrówka przez Jar Raduni z powrotem aż do Dzierżążna.


Ruszamy z Borkowa

W Borkowie od razu weszliśmy na niebieski szlak, czyli Szlak Kartuski, i żwawo ruszyliśmy w kierunku Jaru Raduni.

szlak kartuski, jar Raduni

Obszar chronionego krajobrazu Doliny Raduni

szlak kartuski, jar Raduni

Pierwszy przystanek zrobiliśmy sobie dość szybko, bo w pobliżu elektrowni wodnej w Rutkach. No nie mogliśmy się oprzeć widoczkowi 😉, a że trafiła się ławeczka, to rozsiedliśmy się i od razu wyciągnęliśmy zapasy. Na pierwszy ogień poszły Michałki i śliwki w czekoladzie, bo wiadomo, każda wędrówka wymaga odpowiedniego zaplecza energetycznego.

okolice elektrowni wodnej w Rutkach

okolice elektrowni wodnej w rutkach

szlak kartuski, jar Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Pierwszy odcinek szlaku przemierzaliśmy brzegiem jeziorka, a dalej zrobiło się bardziej dziko i jeszcze ciekawiej.

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Rezerwat „Jar Rzeki Raduni” utworzono w 1972 roku, a jego głównym zadaniem jest ochrona około 6-kilometrowego odcinka przełomu rzeki wraz z cennymi zbiorowiskami roślinnymi oraz walorami krajobrazowymi i przyrodniczymi. 

Wędrówka Jarem Raduni

Obszar Natura 2000 Jar Rzeki Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Radunia płynie dnem głębokiego jaru, którego zbocza miejscami wznoszą się nawet 40 metrów nad korytem rzeki i są naprawdę strome – ich nachylenie dochodzi do 45 stopni. Nie jest więc specjalnie trudno zrozumieć, skąd wzięły się porównania tego miejsca do górskiego szlaku.

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

Na Raduni organizowane są spływy kajakowe, ale na terenie samego rezerwatu o kajaku możemy zapomnieć – pływanie po tym odcinku rzeki jest zabronione. Dzięki temu Radunia zachowała tutaj swój naturalny charakter. Meandruje pomiędzy porośniętymi lasem zboczami, płynie kamienistym korytem, a w jej dolinie nie brakuje powalonych drzew. Na samej ścieżce również czekało na nas sporo utrudnień. Kłody, korzenie i nierówny teren sprawiły, że wędrówka zdecydowanie nie przypominała zwykłego spaceru nad rzeką. Co chwilę musieliśmy, a to trochę podejść, to znów zejść, ominąć jakąś przeszkodę albo po prostu uważniej postawić nogę 😉.

Wędrówka Jarem Raduni

Wędrówka Jarem Raduni

W jarze czekała na nas jeszcze jedna, zupełnie niespodziewana ciekawostka. Na jednym z drzew znaleźliśmy tablicę (a właściwie zwykłą, zalaminowaną kartkę) poświęconą Plakimerowi, określonemu jako „relikty polskiego Stonehenge”. Bardzo, bardzo dawno temu, znajdował się tu ogromny kompleks megalitycznego i prehistorycznego obserwatorium astronomicznego. Jego centralna część miała ponad 125 metrów średnicy, a cały kompleks zajmował około 4 km². Niestety relikty Plakimeru zostały w 2025 roku zniszczone w związku z rozbudową linii kolejowej. Czyli trafiliśmy na tablicę opisującą coś, czego właściwie już nie ma 😩.

Plakimer Jar Raduni


Powrót do Dzierżążna

Po wyjściu z jaru znaleźliśmy się w okolicy nieczynnych jeszcze torów kolejowych. Przeszliśmy na drugą stronę i dalej ruszyliśmy już szerokim leśnym duktem w kierunku Mezowa

wędrówka przez las

wędrówka przez las

W końcu dotarliśmy do Jeziora Mezowskiego Małego, gdzie jest całkiem przyjemna miejscówka na plażing. Chociaż dziś wygrzewanie na słońcu raczej nie wchodziło w grę 😉.

ścieżka nad jeziorem

Kaszuby Jezioro Mezowskie Małe

Kaszuby Jezioro Mezowskie Małe

Dalej ruszyliśmy już w stronę Dzierżążna. Ulicą Jeziorną doszliśmy do miejscowości, a następnie na dworzec, gdzie czekało nasze auto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Puszongowo , Blogger